Tarta ze śliwkami

niedziela, 19 września 2010
Kilka prostych składników: kruche ciasto, śliwki, cukier, migdały i powstaje pyszna tarta z węgierkami. Ciasto nie jest pracochłonne i nie wymaga wielu przygotowań, co chyba najbardziej lubię w tartach. Owoce można zastąpić innymi, jabłka też świetnie się sprawdzają. Prawdziwie jesienne smaki :) Przepis znaleziony na forum cincin.


Proporcje są na formę o średnicy 28 cm.

Najpierw przygotowujemy nadzienie:

1 kg śliwek pestkujemy i dzielimy na połówki, śliwki następnie posypujemy
2 płaskimi łyżkami maizeny(skrobia kukurydziana) lub mąki ziemniaczanej
2 łyżkami cukru(można dać go trochę więcej jak śliwki są bardzo kwaśne)
można dodać 1 łyżeczkę cukru wanilinowego lub ziarenka z 1/2 laski wanilii
Wszystko mieszamy i odstawiamy.

Teraz spód:
1,5 szklanki mąki pszennej
1,5 szklanki krupczatki
3/4 szklanki cukru pudru
250 g bardzo zimnego masła pokrojonego na małe kawałki
szczypta soli
1 białko
1 żółtko wymieszane z 1 łyżką mleka

do posypania:
cukier gruboziarnisty
migdały drobno pokruszone lub w płatkach

Przesiane mąki,cukier puder i sól rozcieramy szybko z masłem (można to zrobić w malakserze) i zagniatamy w kulę(jeśli ciasto jest zbyt suche skrapiamy je zimną wodą). Najlepiej teraz schłodzić ciasto w lodówce ale jeśli nie mamy na to czasu to od razu rozwałkowujemy je na kawałku papieru do pieczenia na duże koło - o średnicy większej od formy o co najmniej 5 cm. Formę smarujemy lekko masłem i za pomocą papieru przenosimy do niej ciasto i delikatnie dociskamy do dna - brzegi ciasta mają zwisać poza krawędzie formy.

Teraz ciasto smarujemy białkiem i układamy na nim śliwki-skórką do dołu. Następnie brzegi zawijamy na wierzch i ukladamy swobodnie na nadzieniu - nie ma znaczenia jak będą leżeć,a jeśli się trochę porwą to też nic się nie stanie - można je posklejać byle jak. Brzegi ciasta smarujemy żółtkiem z wodą i posypujemy ciasto cukrem oraz migdałami.

Pieczemy 30-45 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni (bez termoobiegu) - trzeba zwracać uwagę na to czy cukier się nie przypala pod koniec pieczenia,wtedy trzeba ciasto nakryć folią aluminiową ale luźno położoną. 

9 komentarze:

Bea at: 19 września 2010 20:05 pisze...

O, widze ze i u Ciebie bylo dzis sliwkowo :)

Justin&Dorothy at: 19 września 2010 20:57 pisze...

Ślicznie wygląda ta Twoja tarta :-)

Bez sosiku at: 19 września 2010 22:38 pisze...

Marto... robiąc takie zdjęcia musisz brać odpowiedzialność za możliwe efekty, jakie mogą mieć na ludziach xD np. ślinotok. To z tych lżejszych xD
A tak na serio, to ciasto wygląda przepięknie. Na śliwki szykuje się od dłuższego czasu i nie mogę się zebrać, by cos z nimi upiec :) he

Pozdrawiam i zapraszam serdecznie do Nas :*

Karmel-itka. at: 20 września 2010 08:42 pisze...

fotografia jest oszałamiająca.
i kilka prostych skłądników, z których powstają takie cuda. przepiękna tarta ;] i niesamowicie śliwkowa ;]

Wiosanna at: 20 września 2010 11:52 pisze...

Sliczna Twoja tarta.

Sugar Plum Fairy at: 20 września 2010 13:11 pisze...

tarty są zawsze takie ładne...a ta musi tak cudnie, śliwkowo pachnieć!

Usagi at: 1 października 2010 22:01 pisze...

To zdjęcie... to zdjęcie jest czarujące i niesamowite. Jest po prostu przepiękne.

Pozdrawiam serdecznie

Amber at: 11 października 2010 20:26 pisze...

Wygląda bosko! Naprawdę!

Kuchareczka at: 17 października 2010 09:00 pisze...

Prześliczne ciasto. Aż bym się wzgryzła. Cudowne zdjęcie, apetyczne :)

Prześlij komentarz